niedziela, 12 lutego 2012

Karpacz Biały Jar Wyciąg Narciarski i Trasy

Biały Jar to nazwa nowego wyciągu zbudowanego w ekspresowym tempie w 2011 roku w Karpaczu.
Sześciosobowa bardzo nowoczesna kanapa z osłoną i ogrzewanymi siedzeniami niewątpliwie uzupełniło braki infrastruktury narciarskiej w Karpaczu. W obliczu budowy nowego potężnego hotelu Gołębiewski oraz  ogólnego rozwoju turystycznego Karpacza kolejne inwestycje będą niezbędne. Wyciąg w Białym Jarze to kropla w morzu potrzeb.

Lokalizacja:

Nie jest łatwo trafić na wyciąg, tradycyjnie w Karpaczu brak jakichkolwiek oznakowań wskazujących dojazd do nowego lub starego ( http://kopa.com.pl/). Nazwa Biały Jar jest bardzo nieprecyzyjna, gdyż określa jar ciągnący się kilka kilometrów, praktycznie od szczytu Kopy. Najczęściej jako Biały Jar określano miejsce największej katastrofy Polskich górach. 20 marca 1968 roku zeszła tam lawina porywając 24 osoby (http://pl.wikipedia.org/wiki/Lawina_w_Bia%C5%82ym_Jarze).
Kompleks narciarski o tej nazwie ma jednak niewiele wspólnego z miejscem katastrofy - leży dużo niżej, w łagodnej dolince. Górna stacja wyciągu znajduje się bardzo blisko dolnej stacji Miejskiej Kolie Linowej.
Dolna stacja znajduje się już praktycznie w centrum Karpacza (mam tu na myśli centralną trasę samochodową ciągnącą się przez Karpacz). Niestety spodziewałem się tu dużego parkingu a jest miejsce na kilka samochodów a przy odrobinie pecha trafi się na gościa pobierającego 10zł za postój bez oświetlenia. Szklarska poręba tu wygrywa - jest opcja dużego płatnego parkingu ale oświetlonego z obsługą, można też stanąć dalej za free. W każdym bądź razie lepiej poszukać miejsca na przy górnej stacji.

Log z naręcznego GPS pokazuje kształt trasy zjazdowej i trasę wyciągu:




Wg. pomiarów na Google Earth wyciąg ma ok. 600m długości a trasa niebieska to 1000m.

W kontekście całego kompleksu Kopy położenie tras wygląda tak:


A tu z innego kąta z widoczną Śnieżką:


Widać, ze budowa tras i wyciągów niosła ze sobą spore przekształcenia terenu.W części teren podniesiono, w części obniżono. Są to już jednak praktycznie tereny miejskie. Trasa niebieska ciągnie się wzdłuż sporego strumienia. Znając gwałtowność takich górskich rzeczek należy spodziewać się okresowego podmywania trasy i konieczności jej naprawy. Miejmy nadzieję, że żadna większa powódź nie uszkodzi podpór wyciągu a konstruktorzy i inwestory przewidzieli taka możliwość.


Trasa jest idealna do nauki i chyba pod takim kątem został zbudowana. Wygodna, zwalniająca przy wsiadaniu i wysiadaniu bieg sześcioosobowa kanapa zdecydowanie ułatwia naukę. Tak, nauka na orczyku to większy stres i poziom trudności. Lepiej jeżdżący będą się tu raczej nudzić. Czerwona jedynka ma dobry profil ale jest za wąska. Czerwona dwójka to właściwe skrót trasy niebieskiej - nie wiadomo czemu jest często zamknięta. Trzeba jednak przyznać, że takich tras do nauki w Karkonoszach brakuje i to jest strzał w dziesiątkę.

Szkic tras jest na stronie  http://winterpol.eu/trasy-karpacz/ . Wizja artysty odbiega trochę od rzeczywistości - uciął całą górę, trasa czerw ona jest węższa a niebieska szersza. Nie jest pokazana droga biegnąca przez Karpacza przy dolnej stacji. Ktoś, kto to malował w Karpaczu na pewno nie był.

Co się nie podobało:
Brak integracji biletów z wyciągiem miejskim
Brak oznakowania w mieście
Brak porządnego parkingu

Ale co tam - jest jeszcze czas aby to poprawić. Ważne , że jest nowy wyciąg i to jaki - nowoczesny, oświetlony z pełną infrastrukturą (czysty i ogrzany kibel!), jest szkółka, są oszklone bary na stoku. Jest kompletnie, nowocześnie i przyjaźnie. Idealne miejsce na początek przygody z nartami. Duży krok naprzód dla Karpacza i wzór do naśladowania.




3 komentarze:

  1. Sudety i Karpacz zawsze urzekały mnie swoimi widokami:
    http://www.karpacz.net/noclegi/hotele-2/#zlotuptaka-sadyba i
    czyż to nie jest piękne??

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam gorąco, zawsze się z chęcią wraca do tego pięknego miejsca. Darek Miśko super panorama, dzięki!

    OdpowiedzUsuń